Palce, włosy, odzież, pieluchy, pudełko od kremu, łańcuszek na szyi Mamy ... to główny cel małych rączek ZUZU. Od kilku dni zaczęła się fascynacja chwytania wszystkiego co pod ręką ... i to z jaką siłą :) O ile pieluchom i pudełku od kremu jest to obojętne, to włosy Mamy podczas karmienia trochę się nacierpiały. No cóż - wszystkie chwyty dozwolone.
Nad łóżeczkiem ZUZU pojawili się trzej nowi kolorowi przyjaciele. To za sprawą prezentu jaki sprawił Tata. Karuzela z małymi leśnymi duszkami zaczyna umilać czas spędzony poza rękoma Mamy. I co prawda miała spełniać rolę usypiającej kołysanki, ale na razie bardziej ciekawi i rozbudza niż wycisza ... co tam, ważne, że do ważki dołączyli nowi przyjaciele.

hej zuzu :D
OdpowiedzUsuńmała dziewczynka i jej chwytna rączka zaczynają poznawać świat :D
nie mogę się doczekać kolejnego spotkania
Cudnie Wam się rozwija mała dzidziula :-) Słodkie chwile...
OdpowiedzUsuń